10 silników, których lepiej unikać przy zakupie samochodu
Kupując auto używane, łatwo trafić na jednostkę napędową, która zamiast satysfakcji przyniesie jedynie kosztowne naprawy. Oto lista 10 silników, które mechanicy i użytkownicy zgodnie uznają za najbardziej problematyczne.
1. 3.0 TDV6 / SDV6 – Land Rover, Range Rover, Jaguar
- Typowe awarie: pękające wały korbowe, turbosprężarki, układ smarowania.
- Dlaczego unikać: nawet przy niższych przebiegach ryzyko poważnej awarii jest ogromne, a koszty napraw przekraczają często wartość auta.
2. 2.7 i 3.0 V6 HDi – PSA, Ford, Jaguar, Land Rover
- Typowe awarie: rozrząd, turbosprężarki (często podwójne), trudny dostęp serwisowy.
- Dlaczego unikać: wysokie koszty obsługi i awaryjność czynią te jednostki pułapką finansową.
3. 2.5 TFSI i 3.0 TFSI (wczesne generacje) – Audi, VW, Porsche
- Typowe awarie: ogromne zużycie oleju, napinacze rozrządu, turbiny.
- Dlaczego unikać: świetne osiągi, ale serwis i części to koszmar.
4. 2.2 i-CTDi / i-DTEC – Honda
- Typowe awarie: wtryski, dwumasa, DPF w autach miejskich.
- Dlaczego unikać: Honda słynie z dobrych benzyn, ale te diesle nie wytrzymują miejskiej eksploatacji.
5. 2.0 N47 – BMW (diesel)
- Typowe awarie: rozciągający się łańcuch rozrządu (umieszczony z tyłu silnika), co oznacza bardzo drogi serwis.
- Dlaczego unikać: nawet przy regularnym serwisie problem z rozrządem jest niemal pewny.
6. 3.0 dCi – Renault / Nissan
- Typowe awarie: panewki, układ wtryskowy, turbosprężarki.
- Dlaczego unikać: silnik szczególnie problematyczny w dostawczakach (Master, Interstar), gdzie często kończy się remontem generalnym.
7. 2.4 D5 (wczesne wersje) – Volvo
- Typowe awarie: wtryski, układ rozrządu, turbo.
- Dlaczego unikać: pierwsze generacje cierpiały na poważne problemy eksploatacyjne, dopiero późniejsze poprawki sprawiły, że D5 stał się niezłym dieslem.
8. 2.5 D (R5) – Volkswagen Transporter T5
- Typowe awarie: wały korbowe, pompowtryski, pękające głowice.
- Dlaczego unikać: Transportery z tym silnikiem znane są z bardzo drogich napraw, które potrafią zrujnować budżet firmy.
9. 1.9 dCi – Renault (starsze wersje, ok. 2000–2006)
- Typowe awarie: panewki, turbiny, wtryskiwacze.
- Dlaczego unikać: przez pewien czas uchodził wręcz za symbol awaryjności – wielu właścicieli trafiało na remont generalny przy przebiegach poniżej 150 tys. km. Dopiero późniejsze modernizacje poprawiły trwałość.
10. 3.5 V6 M276 – Mercedes-Benz (pierwsze generacje)
- Typowe awarie: łańcuch rozrządu, wyciągające się napinacze, awarie wtrysków.
- Dlaczego unikać: luksusowe modele z tym silnikiem kuszą ceną, ale ich naprawy potrafią pochłonąć kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Podsumowanie
Kupując samochód używany, warto patrzeć nie tylko na markę czy wyposażenie, ale przede wszystkim na konkretny silnik. Jednostki wymienione powyżej uchodzą za najbardziej problematyczne i w dłuższej perspektywie często oznaczają ogromne wydatki. Lepiej poszukać sprawdzonych, mniej wysilonych motorów, które pozwolą cieszyć się autem zamiast częstymi wizytami u mechanika.